
Na karcie produktu w aptece odmiana ma przy sobie etykietę: sativa, indica albo hybryda. Gdy porównasz kilka źródeł, szybko widać, że ta sama odmiana potrafi mieć różne etykiety. To nie błąd w jednym miejscu, tylko cecha tego, jak takie opisy powstają.
Poniżej liczby z naszego zestawieniu preparatów (147 pozycji, stan na 19.10.2026) i jedno badanie, które tłumaczy, dlaczego etykietom warto ufać ostrożnie. Nie opisujemy tu działania odmian: tekst dotyczy wyłącznie tego, jak czytać opisy.
W zestawieniu spotykamy sześć wariantów opisu:
| Etykieta | Liczba pozycji |
|---|---|
| indica | 37 |
| indica-hybryda | 26 |
| sativa-hybryda | 22 |
| hybryda | 20 |
| sativa | 18 |
| bez podanego typu | 24 |
Oznacza to, że co szósta pozycja (24 ze 147) nie ma żadnej etykiety, bo karta apteki jej nie podaje, a my nie uzupełniamy danych z domysłów.
Dla 123 pozycji z podanym typem źródło wygląda tak: 97 razy to karta apteki (opis produktu pochodzący od producenta lub dystrybutora), 21 razy ogólnodostępna baza odmian, a tylko 5 razy sam producent.
To ważne, bo etykieta z karty apteki nie musi być tą, którą producent wpisał w ulotce. Są to dwa różne dokumenty, tworzone w różnym czasie i przez różne osoby.
W zestawieniu mamy trzy odmiany Aurory, przy których apteki i ulotka producenta mówią co innego:
| Odmiana | Karty aptek | Ulotka producenta |
|---|---|---|
| Electric Honeydew | hybryda | Sativa (przy THC 27%) |
| Black Jelly | hybryda/sativa | Sativa |
| Farm Gas | hybryda/indica | Indica |
Nie rozstrzygamy, która wersja jest „prawdziwa”. Pokazujemy, że w jednym łańcuchu (producent, dystrybutor, apteka) etykieta bywa przepisywana i skracana. Dlatego przy każdej pozycji w zestawieniu podajemy źródło typu.
W 2015 roku zespół Jasona Sawlera opublikował w PLoS ONE analizę 14 031 markerów genetycznych (SNP) w 81 próbkach marihuany i 43 próbkach konopi włóknistych. Autorzy piszą, że nazwy odmian marihuany często nie odzwierciedlają znaczącej tożsamości genetycznej, a zgodność między strukturą genetyczną a deklarowanym pochodzeniem sativa/indica jest tylko umiarkowana.
To jedno badanie sprzed prawie dekady, więc nie rozstrzyga sprawy raz na zawsze. Pokazuje jednak, dlaczego sam podział na sativa i indica nie jest dobrym kluczem do porównywania preparatów.
Dlaczego 24 pozycje nie mają typu?
Bo ani karta apteki, ani ulotka producenta go nie podaje. Wolimy zostawić puste pole niż wpisać typ z domysłu.
Która etykieta jest właściwa, gdy źródła się różnią?
Tego nie rozstrzygamy. Podajemy obie i wskazujemy źródło, a ostatecznym punktem odniesienia dla pacjenta jest ulotka konkretnego opakowania.
Czy typ mówi, jak preparat zadziała?
Ten tekst tego nie opisuje i nie ocenia. Jeśli chcesz o tym rozmawiać, zrób to z lekarzem prowadzącym.
Ten tekst ma charakter informacyjny: zbiera publicznie dostępne dane producentów, dystrybutorów i aptek. Nie opisuje działania ani wskazań, nie jest reklamą ani zaleceniem, a o wyborze preparatu i dawkowaniu zawsze decyduje lekarz.
Gotowy na terapię?
Zarezerwuj online w 60 sekund - konsultacja w gabinecie w Krakowie, Bydgoszczy, Toruniu lub Kielcach.
Umów konsultację