
Ból w chorobie nowotworowej potrafi być wyczerpujący, a standardowe leki nie zawsze wystarczają lub dają zbyt wiele skutków ubocznych. Ból nowotworowy to jedno z najlepiej udokumentowanych wskazań do medycznej marihuany - jako wsparcie, które realnie poprawia codzienne funkcjonowanie.
Od razu jednak postawmy sprawę jasno, bo to najważniejsze zdanie w tym tekście.
Medyczna marihuana nie leczy nowotworu i nie zastępuje onkologii. To wsparcie objawowe i paliatywne, które stosuje się obok leczenia onkologicznego, a nie zamiast niego.
Każdy, kto obiecuje, że konopie wyleczą raka, wprowadza w błąd. My mówimy o łagodzeniu objawów i poprawie jakości życia - i to potrafi wiele zmienić.
U pacjentów onkologicznych medyczna marihuana bywa pomocna w kilku obszarach naraz:
Dla wielu osób oznacza to mniej cierpienia i więcej normalnych chwil w trudnym czasie.
Część bólów nowotworowych słabo reaguje na standardowe leki lub wymaga ich tak dużych dawek, że skutki uboczne stają się uciążliwe. Medyczna marihuana bywa wtedy dodawana jako uzupełnienie, czasem pozwalając ograniczyć dawkę opioidów - więcej o tym piszemy w artykule medyczna marihuana a leki opioidowe.
Terapia konopna powinna iść w parze z leczeniem onkologicznym, a nie obok niego w tajemnicy. Lekarz prowadzący medyczną marihuanę bierze pod uwagę chemioterapię, inne leki i ogólny stan pacjenta, dobierając preparat i dawkę ostrożnie. Koordynacja z onkologiem jest tu kluczowa.
Najlepiej z aktualną dokumentacją onkologiczną i listą przyjmowanych leków. Lekarz oceni, czy w Twojej sytuacji medyczna marihuana będzie sensownym wsparciem. Jeśli zmagasz się też z bólem o innym podłożu, zajrzyj do artykułu medyczna marihuana na ból przewlekły.
Gotowy na terapię?
Umów konsultację - online lub stacjonarnie w Krakowie / Bydgoszczy.
Umów konsultację